BOCZKOWSKI, Jerzy
3 voix · [Pianoforte], [Voce]
Chargement de la partition…
[Voce]
Wkawiarni stałym gościem był, Cel życia miał utarty. Zwyczajnie, ot, bezmyślnie żył: kobietki, wino, karty! Kawiarnia domem była dlań, tam oddychał piercaPrzy boku Helek, Zosiek, Mań, Wcale spać mu się nie chciało, A rankkiem wbiurze, jak przez mgły Złociste roił sny! Szumiały mu echa kawiarni,. Całunem się kładły na skroń! Antośki, Maniusie, koledzy tak gwarni Zza mgły uśmiechali się doń! Całusy pieściły mu usta, Muzyki upajał go czar! I wrzała zabawa tak miła, choć pusta, Wkorowód splatasię mar.
Voix 2
Wtem wojny grom znienacka padł! Na czapkach orły błysły! Nasz laluś kawiarniany zbladł, Lecz wnet wahania prysły! I gdy mu pierwszych bitew dym Osmalił twarzblaHumorem wszystkich dziwił swym, Plótł co na język wpadło! I tylko czasem nocne mgły, Wskrzeszały dawne sny!
Voix 3
Wwichurze, deszczu, noce, dnie, Przepędzał pod okopem. Ostatnim kęsem dzielił się Zżołnierzem, prostym chłopem! I stwardniał wogniu niby stal, I nie krył się Wataku pierwszy, jak na bal, Porucznik szedł na froncie, Aż kula, gdy na przedzie biegł, Przecięła życia ścieg! Szumiały mu echa kawiarni, Szumiały gałęzie brzóz! Postacie się jakieś skradały po darni Zmoczarów wikliny i łóz. Całusy mu kładły na skronie Usteczka Antosiek i Mań! Przyjaciół uściski padały na dłonie! Kawiarnia spłacidań!
Copyright 2022 Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (https://polishscores.org) — License CC-BY-4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)
Connectez-vous pour copier cette partition dans votre espace et l'annoter. La partition d'origine, elle, ne change jamais.