MONIUSZKO, Stanisław
3 voix · Piano., Piano., [Bartłomiej]
Chargement de la partition…
Rodzic powiada: słuchajno wasze! trza mościdzieju jechać daleko, złysiad pragnie dmuchmi wkaszę, kopce graniczne sypie nad rzePodkomorzemu wieź akta, plany, on wié co powyrwie znapaści, jeno niech amor zfigielków znany wtej drodze mózgu nie skręci waści; jedź! Bartosz ztoOt dwa miece jakeśmy swojski rzucili dach. Stary się sroma wdługiej rozce, oj! co to będzie! pomyśleć strach! Wedle zlecenia we własne ręce Podkomorzemu dał dokumenta. Wracamy, a ten: do miasta skręcę Po co? bo wmieście ładne dziewczęta. J owoż jedujrzał wkościele, więć po mszy za wtem oś się łamie, przy jej karocy bryka się ściele, jam nos rozdrapał, on zwichramie, toż nas zabiera wdom Pan Łagoda, Panna przy chorym po całych dniach, a zakaz ojca? ba! krew nie woda! oj co ro będzie! pomyśleć strach! Mój nos się zgoił, i on już zdrowy, lecz wracać do dom ani mu wgłowie, młokos nie słucha roznej mowy jeśli zagadnę figlem odpowie. Tak mościdzieju, dzień po dniu płynie, owoż zważywszy rzecz jak najśćiślej znać się zakochał panicz wdziewczynie, znać o zakazie ojca nie myśli, cuda wyprawia na imieniny! i ja pomagam jak drugi gach! oj zjem też djabła zjego przyczyny, oj co to będzie! pomyśleć strach!
Copyright 2022 Narodowy Instytut Fryderyka Chopina (https://polishscores.org) — License CC-BY-4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)
Connectez-vous pour copier cette partition dans votre espace et l'annoter. La partition d'origine, elle, ne change jamais.